Menu Zamknij

Gather The River~ tańczący krąg kobiet

Długo zastawiałam się co napisać o tym co dzieje się w kręgu kobiet.

Jaka to przestrzeń? Jest we mnie tyle słów, dźwięków, odczuć, trudno to złapać. Poprosiłam kobiety, które uczestniczyły o podzielenie się tym jak było, oto kilka opisów:

Krąg kobiet to spotkanie bez plotek, jakiejkolwiek rywalizacji, oceny czy wartościowania lepsza czy gorsza… brzydka czy ładna. Tutaj wszystkie jesteśmy inne i piękne zarazem. Spotykamy się by uczyć się od siebie nawzajem, dzielić się tym co ważne. Trochę tańca i relaksu 😁 Wracasz do domu z ogromną ilością pozytywnej energii. Cieszysz się Ty i Twoi bliscy ❤️

Dorota

 

Gdy weszłam pierwszy raz do sali zobaczyłam kobiety siedzące w kręgu … dołączyłam i przyjrzałam się każdej z nich: kobiety, dziewczyny, młode, starsze, zamyślone, wyciszone lub podekscytowane … Pojawiło się pytanie „czego one mogą szukać w tańczącym kręgu kobiet i czego w ogóle szukam ja???” Potem wszystkie zaczęły po kolei mówić i zaczęła się magia! Każda zjawiskowa, piękna, mądra i z poczuciem humoru a jednak niekoniecznie dostrzegająca w sobie te wszystkie cechy. Krąg za każdym razem sprawiał, że czułam się jakbym była wśród przyjaciółek, które nie oceniają, a z całego serca wspierają. Każda z poznanych tam kobiet była dla mnie jak zwierciadło i pomogła mi spojrzeć na siebie z aprobatą i miłością – to było to czego szukałam przychodząc na krąg kobiet.

Beata

 

Nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w Kręgu Kobiet, nie znałam idei takich spotkań, ale
gdzieś podświadomie czułam, że powinnam wziąć w tym udział.
I nie myliłam się!!!
Przez cztery kolejne piątki w gronie cudownych kobiet, na czele z prowadzącą Gosią
wyruszałam w piękną podróż w głąb samej siebie. W szczerości ze sobą, uwolniona od
oceniania i pozbawiona pancerza narzuconego przez styl życia zgłębiałam swoją kobiecą
naturę….

Anna

 

W siostrzanej atmosferze i przy pełnej akceptacji rozmawiałyśmy o życiu,
dzieliłyśmy się swoimi doświadczeniami. Bywało bardzo wesoło, ale też nie obyło się bez
łez, najczęściej jednak pojawiał się szczery śmiech. Czułam, że mimo różnicy wieku,
pozycji społecznych i zawodowych tak naprawdę jesteśmy do siebie bardzo podobne i
możemy sobie nawzajem pomóc. Podczas tych spotkań poczułam kobiecą jedność i siłę.
Wspaniałe doświadczenie – czystej, dobrej, świadomej kobiecej energii i poczucia wspólnoty.

Monika

 

Cudowny czas, w cudownym miejscu, z cudownymi osobami.
Miejsce dla każdej Kobiety, w każdym wieku, z różnymi doświadczeniami życiowymi, z różnymi historiami… Miejsce, gdzie każda Kobieta może odkryć własne JA, miejsce gdzie można poczuć własną siłę i moc, miejsce, gdzie można dostrzec i pokochać Siebie.
Kobiety są silne, Ja jestem silna. Teraz wiem, jak ważna jest świadomość własnego bytu, własnej Kobiecości, jak ważna jest Miłość do samej siebie.
Krąg Kobiet pokazał mi jak wiele mamy wspólnego, jak wiele historii nas łączy, jak codziennie wstajemy z podniesionym czołem i dajemy radę. Dajemy radę, bo mamy Moc, co płynie z naszego wnętrza. Czasami jednak zapominamy o niej, problemy dnia codziennego przykrywają w Nas to, co Piękne. I właśnie Krąg pozwolił mi przypomnieć sobie o tym.
Bardzo się cieszę, że uczestniczyłam w Kręgu, że byłam częścią czegoś Wielkiego. Bardzo chciałabym, aby Krąg istniał dalej, aby to co zaczęło kiełkować we mnie i w innych Kobietach, mogło rozwijać się dalej.
Wiola
 *Dzielę się/dzieje się… Każda z Nas przychodzi i tańczy, wszyscy, w objęciu, bliskości, sercem, ciałem…
Kobiecość –  temat życia… Wiele historii, przemiany,etapy. społeczeństwo, normy, stylistyki, polityki,procesy, duchowość.. Porzucenie wszystkiego… Miękkie zwierzę ciała, krew, dzieci, partnerzy, gotowanie, prasowanie, przekuwanie uszu, tatuaże, makijaż, brak makijażu, bądź sobą, co to właściwie znaczy… Bez stanika, bez wciągania brzucha, z mięśniami, z rozstępami, bez sztywności, niewyspana, zdyscyplinowana, rozluźniona, wkurwiona, płacząca, obecna, śniąca, przebudzona, odkryta, naga, ciężka, wypukła, płaska, każda, znikająca, rodząca nowy czas, będąca poza czasem, dostępna, uśmiechająca się, niedostępna, po środku, na końcu, w przerwie, między wierszami, czuła, czująca, sięgająca głębiej niż jej się wydawało, zgubiona, znowu jestem, neurotyczna, zadbana, wiedząca, wiedząca tamtędy, i tu i teraz i przedtem i potem była, oddana, niepokorna,leżąca, jednocząca, bliska, wrzeszcząca nie, wracająca, odcinająca, szyjąca, piekąca chleb i ciastka, zaangażowana, wchodząca do jaskini, ukryta, nawiązująca kontakt, z nieumytymi włosami, nieobliczalna,waleczna, spełniona, płynąca,płonąca, szukająca, wściekła, smutna, czarna, czerwona, biała, szara, paradoksalna, krwawiąca,gwiezdna,pomiędzy, zmienna, jak śpiewa dzieje się magia, całe stworzenie słyszy czuje, róża, miłość, śmierć, konwalie, jaśmin, pieszczota, ona, on, oni, my, wy, absurdalna, nienazwana, martwa, nieuchwytna,różowa, dająca się objąć, zaczarowana,bardzo powszechna, mglista, przejrzysta jak źródło, zmęczona, niejasna, wymasowana,cała, czarna, czerwona, kolorowa,biała, uspakajająca, pogodzona, witaj, jestem, jesteś, każdy, nikt, znowu ja, oczy, palce, dłonie, brzuch, łono, szyja, uszy, dotyka, przeszywa,rozbraja, leczy, moje własne nogi, to moja lewa noga, moja prawa noga, łączy, sutki, święta, ladacznica, oceniona,prosta, zwyczajna, nienazwana, pożegnana, czołgająca się, orgazmiczna, wyparta, odnaleziona, on & on, off again, on again, kocham cię wszędzie, na wzgórzu, na skraju wioski, w środku miasta, w centrum handlowym, na szczycie,w bałaganie, w porządku,  w pociągu, w domu, nad rzeką… woda ogień ocean drzewa gwiazdy życie śmierć życie
DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚ – mów do mnie – słyszę twój Głos…
If you can not see her you can not know her
If you can not feel her you can not see her
Czuję więc jestem powiedziało serce
Ufam ci odparła głowa
Trawa rosła sama
Ogrodnik nie martwił się o kwiaty
Oddech był aksamitny
Jaguar odpoczywał w cieniu słońca
Księżyc szeptał delikatnie
każdy go rozumiał
Wilki zamieszkały w lesie
wciąż udawały się na długie wędrówki
bawiły się i dbały o młode
Ci na których przyszedł czas
odeszli
Ci którzy przybywali
znali ogień i powietrze
Strumienie szemrały
Ptaki śpiewały
i moc była
i ukojenie
Każda z części
stawała się
całością
*”Przez stulecia kobiety nie wyrażały swojej prawdziwej siły. Uznawały, że rolą kobiety jest podporządkowanie, że nie mogą być zbyt silne ani zbyt inteligentne, bo stracą swych mężczyzn, muszą być wsparciem dla mężczyzny i brać na siebie rolę ofiary, kiedy to konieczne. To samo odnosi się do mężczyzn: ich wewnętrzna kobiecość pada ofiarą męskości. Kobiety też to robią. Wiktymizują swą kobiecość, kierując się władzą wewnętrznej męskości. Tę zdradę wyraźnie pokazują sny. Uważam, że współczesne kobiety coraz lepiej zdają sobie sprawę z tego kim są. Wyrażają własne wartości, działają w zgodzie ze swoimi potrzebami. Przekładają doświadczenie rzeczywistości nad relację, która odbiera im tożsamość, nawet jeżeli ceną miałaby być jej utrata. Myślę, że w coraz większym stopniu cenią swoich mężczyzn. Widzą w nich istoty ludzkie i kochają ich za to, gdy mówią : “Na tyle cię kocham, by powiedzieć Ci kim jestem, i nie będę udawać, że jestem kimś innym. Nie będę też żyć twoim obrazem mnie. Kocham Cię na tyle, żeby być uczciwą. Oto kim jestem”.
Mężczyźni mają tendencję do projektowania wewnętrznej kobiety na partnerkę, więc nie potrafią zrozumieć tego, co się dzieje, gdy zewnętrzna kobieta robi coś, czego ich wewnętrzna by nie zrobiła. Okazuje się to dla nich potężnym szokiem i często wtedy nalegają :”Przecież taka nie jesteś”. To samo dotyczy kobiecej projekcji jej wewnętrznego mężczyzny na partnera.  Projekcja wydaje się być czymś bardzo rzeczywistym. Jest prawdziwą energią. Jeśli projektuję na mężczyznę moje uwielbienie, ta energia jest niczym podtrzymujące go kule. Moja energia staje się dla niego oparciem. Gdy wycofuję swoją projekcję, nagle będzie musiał stanąć na własnych nogach, a to okaże się przerażające – straci nie tylko obraz, który wydaje mu się że kocha, ale i potężne wsparcie, jakie dają projekcje. Świadome kobiety je wycofują. To boli, ale jest znacznie zdrowsze. Pozwala mężczyźnie być tym kim jest, istotą ludzką poszukującą siebie samego, tak samo jak siebie samej poszukuje kobieta. To otwiera przestrzeń na prawdziwą miłość.
Dopóki projektujesz na partnera swój wewnętrzny obraz, jesteś uwikłany w wewnętrzny narcyzm. Kochasz siebie samego. Jeżeli chcesz, aby twoja nieświadoma projekcja utrzymywała się, nie jest to niczym innym jak samozaspokajaniem,  Kryje się w tym wielkie niebezpieczeństwo sentymentalizmu. Natomiast prawdziwa miłość otwiera serce na uczucie do kogoś, kto jest całkowicie różny od ciebie. (…)
Według mnie sentymentalizm nie wyraża autentycznych uczuć. Sentymentalni ludzie ignorują własny cień i mrok. Przesłaniają rzeczywiste cierpienie użalaniem się nad sobą i tym samym udaremniają własny rozwój. Albo skupiają swą energię na innej osobie, która zmaga się z prawdziwymi uczuciami, na przykład autentycznym doświadczeniem zła, a ponieważ sami nie potrafią się z nim zmierzyć, żałują jej i mówią “O biedactwo”. Traktują protekcjonalnie tych, którzy toczą walkę na śmierć i życie o własną integralność. Sentymentalni ludzie negują cierpienie. Owijają prawdziwy ból czy gniew miękką wełnianą kołderką, która dławi każdą możliwość transformacji, bo nie są w stanie znieść ognia, a prawdziwe uczucia hartują się w ogniu. Ten, kto na prawdę czuje doświadcza konfliktu i potrafi utrzymać przeciwieństwa, aż narodzi się nowe. Sentymentalizm boi się ognia pasji. Przyjmuje świętoszkowatą postawę i udaje, że wie co to zło.
Jak mówi Rumi, boski kochanek jest zimny w ogniu, suchy w morzu. Dzięki miłości materia uzyskuje swe spełnienie w świadomości. Ogień jest transformacją, a morze twórczą macierzą, a nie bólem i tonięciem”.
Marion Woodman “Świadoma kobiecość”
*Świadoma kobiecość, przebudzona kobiecość, dzika kobieta…
Wszystko masz w sobie. Twoja droga. Doświadczenia. To kim Jesteś.
Ciało wie jak tańczyć, zawsze wiedziało. Przypominanie. Oddech. Słuchaj. Ukochanie.
Każda
Inna
Czas jest sprzyjający
Czasem wystarczy się zatrzymać
Zapytaj
Posłuchaj
Wiesz
 tak
Wiesz
nie
i wszystko pomiędzy
Płyń kochana
**** ****
*Kobieta nie przeżyje
tylko dzięki swemu oddechowi
musi znać
głosy gór
musi dostrzegać
wieczność błękitnego nieba
musi pływać z
nieuchwytnymi ciałami
kobiet nocnego wiatru
które zaprowadzą ją
w głąb siebie (…)
Joy Hargo-
-Muscogee
Małgorzata Donata Domżalska